
Diablo ][:
Oczekiwania co do Diablo 2 były duże bo zobowiązywała go do dtego pierwsza część gry, która na pewno nie ustrzegła się wad.
Jednak z Diablo 1 zapamiętałem, że gra miała świetny Multiplayer i kilometry lochów do zwiedzania. Poza tym szczególnie utkwiły mi
w pamięci debaty na temtat do jakiego rodzaju tę grę zaliczyć. Jedni uważali, że była to zwykła nawalana inni że cRPG.
Jednak ponieważ była to gra wspaniała wszyscy zaciekle grali i drugi plan schodziły kłótnie między graczami. Diablo 1 na swoją
pozycję pracowało ciężko i długo natomiast Diablo 2 reputację już ma wspaniałą, ale Blizzard chce przyciągnąć nowych graczy, ale
zacznijmy od początku.
Po jakimś czasie chyba w rok po pierwszej części Blizzard oznajmił, że rozpoczął pracę nad Diablo 2.
Od tego momentu przez 3 lata gra górowała na liście najbardziej oczekiwanych tytułów. Gracze nie mieli łatwego życia.
Kolejne daty premier były odwlekane, a niektórzy myśleli że gra w ogóle nie ukaże. W końcu z początkiem maja twórcy uznali, że pokażą ją
szerszemu gronu. Szał zakupów rozpoczął się na do dobre, a w pierwszych dwóch tygodniach wyprzedano ponad milion egzemplarzy.
Oczywiście i ja dałem porwać kampanii reklamowej zakrojonej na szeroką skalę. Za sprawą Cd-Projektu otrzymaliśmy produkt wysokiej jakości i to
spolonizowany. Od samego początku gra trzyma wysoki poziom. Filmik wprowadzający jest doskonale skonstruowany przekazując grozę i klimat za
pomocą wspaniałych animacji, muzyki oraz wrażenia tajemniczości. Uważam, że do dziś nikomu nie udało się wytworzyć takiego klimatu za pomocą
tylko filmików. Kilka klików później jesteśmy już przy wyborze postaci których jest 5.
Wybór swojego Ja na następne kilka dni, tygodni, miesięcy... jest trudny. Z jednej strony sztuczki Czarodziejki z drugiej topory Barbarzyńcy.
Do tego jeszcze dochodzą takie postacie jak Amazonka z łukami, oszczepami i innymi, Nekromanta który jako jedyny potrafi przyzywać
nieumarłych wojowników oraz święty wojownik jakim jest Paladyn. Ponieważ nie lubię widoku ubywającej many wybrałem wojownika czyli Barbarzyńcę.
Podobno postacie są lepiej wyważone względem siebie i nie ma znaczących różnic między poziomem trudności. Szybko dostałem się do świata gry.
Obskoczyłem kilku łepków i wykonałem pierwsze zadanie. Zmiany zaszły ogromne. Interfejs utrzymany w gotyckim stylu jak dwie krople
wody przypomina stary. Znajomo wyglądają dwie kule- jedna czerwona druga niebieska- wskazujące poziom życia i many.
Zmianom uległ pasek z miksturami. Zajmuje tylko cztery miejsca, ale jeśli postaramy się o pasek to liczba miejsc zwiększy się
dodając komórki w górę. Mikstury same będą schodzić do linii na samym dole. Uf zamieszałem trochę, ale naprawdę jest to bardzo proste.
Inną nowinką i znacznym postępem jest pasek wytrzymałości(staminy), która zmniejsza się gdy biegamy by zniknąć całkowicie jeśli nie
damy postaci odpocząć. Wymusza to na graczu częste zmiany między chodem, a biegiem by zachować siły na naprawdę gorące momenty.
Niby nic, a cieszy. Mehanika gry pozostała ta sama tzn. za zabijanie dostajemy doświadczenie, którego jeśli uzbieramy trochę to
awansujemy na następny poziom co umożliwi nam dodanie punktów charakterystyk i umiejętności. Umiejętności jest aż 30, a ułożono je
w logiczne drzewko które wraz ze wzrostem poziomu udostępnia kolejne gałęzie. Jeśli np. dwie gałęzie spotkają się na jednej
umiejętności oznacza to że aby ją posiąść trzeba znać już dwie inne. Reszta jest też innowacyjna, ale to już odkryjcie sami.
Teraz wrócę do Obozowiska Łotrzyc czyli twoją bazę wypadową. Jest tu kilka postaci u których załatwisz podstawowe rzeczy takie
jak naprawa nadwątlonego sprzętu czy też kupno nowego oraz oczywiście uzupełnienia zasobu miksturek. Wykonując kolejne zadania
zyskasz ich poparcie i będą chętniej z tobą rozmawiać i zlecać ci kolejne misje.Natomiast te, które mają coś ważnego do przekazania
oznaczone są wykrzyknikiem(coś dla tych co nie lubią rozmów) przez co nie trzeba aby przejść grę rozmawiać z wszystkimi.
Po wykonaniu drugiego zadania i przejściu kilku następnych terenów dostałem możliwość najęcia wojowniczki.
Nie jest ona może bardzo pomocna, ale zawsze potrafić skupić na sobie uwagę innych potworów. Niestety łatwo umiera, a kolejne są już
płatne i to niemało.
Tereny za obozem są gęsto zaludnione czy raczej zapotoworzone. Wrogowie nie są jacyś pojętni, ale podstawowe taktyki znają.
Trzymają się swojego przywódcy, a niektóre czując niebezpieczeństwo uciekają do grupy. Od razu widać że Blizzard postawił na ilość, a nie
jakość, ale dzięki temu gra działa na słabszych kompach. Stworki są bardzo zróżnicowane, a jak podają twórcy jest ich blisko 200 odmian.
I rzeczywiście może ich tyle być licząc wszystkie odmiany, które od podstawowego stwora różnią się kolorem oraz nazwą może ich tyle być.
Do tego dochodzą jeszcze czempioni oraz potwory unikatowe. Wszyscy oni mają 1 cel. Zabić ciebie. I nawet jeśli to się zdarzy to nie jest
to koniec rozgrywki bo wystarczy poszukać swojego ciała i można grać dalej z całym sprzętem i umiejętnościami jakie udało nam się zdobyć.
Jest tylko 1 minus takie coś zabiera trochę złota w ofiarę, a później nawet doświadczenie. W całej grze nie ma jednak momentów w których na
dłużej utkwimy.
Poziom trudności jest dobrze dobrany i rośnie systematycznie. Najważniejszą rzeczą dla poszukiwaczy przygód jest sprzęt, a
tego w Diablo jest zatrzęsienie. Co więcej każdy sprzęt ma swój własny wygląd przez co można odróżnić postacie od siebie. Doszły kamienie
szlachetne, które można wkładać do różnych przedmiotów które mają na to specjalne miejsca czyli tzw. gniazda. I to jest to dzięki czemu
Diablo zachowuje swój żywot. Właśnie dzięki tysiącom przeróżnych sprzętów, które wielu maniakalnie szuka miesiącami, a nawet latami(jak ja).
Wszystko po to by postać rosła w siłę i była nie do pokonania. Rzeczą za jaką czcili pierwszą część gracze z całego świata było losowe
generowanie świata. Także i to zostało tutaj zawarte. Co oznacza że nie będzie można grać na pamięć bo tereny zostaną zmienione.
Przemieszczanie jednak nie jest trudne, w każdej chwili za pomocą miejskiego portalu możemy dostać się do miasta. Są też punkty
Nawigacyjne po których aktywowaniu możemy korzystać do woli przechodząc z odległych terenów do bazy. Jest ot coś w rodzaju zapisu
gry oczywiście potwory odżyją na nowo, ale grę będziemy kontynuować od punktu nawigacyjnego. Dla wielu najważniejszym elementem
jest gra dla wielu graczy czyli Battle Net. Jest to znak rozpoznawalny pierwszego Diablo. Tak jak i problem z nieuczciwymi graczami, którzy
byli prawdziwą zmorą rozgrywki. W drugiej części rozwiązano ten problem za pomocą zamkniętego Battle Neta. Oznacza to jednak, że postać
trzeba od początku do końca rozwijać za pośrednictwem sieci bo nasza postać będzie przechowywana na serwerach Blizzarda.
Dzięki temu mamy pewność że gramy na równych warunkach. Twórcy otoczyli także ochroną początkujących graczy co znaczy że do
dziewiątego poziomu nie musimy się obawiać ataków innych postaci.
Grafika to ten element gry który był najczęściej krytykowany. Trudno się temu dziwić bo jedyną rozdzielczością jaka
jest dostępna to 640x480 czyli bardzo niska, słabe są także animacje postaci. Z drugiej strony gra działa na słabszych
komputerach i jest dostępna dla większego grona. Plusami są również dobrze renderowane cienie i efekty świetlne.
Jednak w tego typu grach grafika nie jest aż tak istotna. Natomiast do muzyki nie można mieć żadnych zastrzeżeń.
Jest na pewno mocnym punktem tej gry i doskonale buduje klimat. Zauważyli to także ludzie z Cd-Projektu dodając
4 płytę ze ścieżką muzyczną z gry. Podsumowując strona Audio-Viedo na pewno nie jest wadą Diablo II. Dla mnie ta gra jest czymś
więcej niźli tylko głupią nawalanką. Ona jest moim życiem.